Raperzy wystąpi w czerwcu w Warszawie. Koncert Molesty odbędzie się 27 czerwca w klubie Progresja. Bilety na wydarzenie można kupić lub odsprzedać na stronie AleBilet.
Na początku chciałem, by ten tekst był wyłącznie o koncercie promującym album „Skandal” — Molesty , który odbył się w zupełnie innej rzeczywistości — blisko trzydzieści lat temu w warszawskim klubie Remont, ale… kilka dni temu panowie wystartowali ze sprzedażą nowego wydawnictwa, którym jest singiel na winylu z kawałkiem „Szesnaście liter”. Słowem kluczowym jest tutaj „kawałek”. Zespół postanowił sprzedawać swoim fanom jeden utwór (ok, by być precyzyjnym — jest też wersja instrumentalna i acapella) za 100 złotych. Dużo? Nie dziwię się tym, którzy tak uważają, ale z drugiej strony — dzisiaj winyle są gadżetem kolekcjonerskim (często limitowanym) dla fanów, czymś, co stawia się na półce, a na takie rzeczy zawsze znajdą się chętni, bo ludzie lubią mieć to, czego nie mają inni. Dlatego nie dołączę do chóru narzekaczy, że Molesta Ewenement naciąga fanów i sprzedaje im jeden utwór w ciemno (nie ma jeszcze odsłuchu) za stówkę. Nie mówiąc już o tym, że przecież nikt nikogo nie namawia do zakupów. Brzmi banalnie? Trochę brzmi i aż czuję niesmak, że muszę pisać takie rzeczy w 2026 roku.
Dobra, tyle jeśli chodzi o komentarz do bieżącego wydarzenia, a teraz czas na pocztówkę z 1998 roku – ze świata, który już (na szczęście) nie istnieje, kiedy Molesta dopiero wchodziła na rynek muzyczny i kompletnie nie wiedziała jeszcze, jak on funkcjonuje — o czym panowie przekonali się kilka lat później, kiedy podpisali, delikatnie mówiąc, niekorzystny dla siebie kontrakt. Ale nie o umowie fonograficznej Molesty chciałem napisać. Wróciłem sobie ostatnio do tego legendarnego w pewnych środowiskach koncertu, który ktoś lata temu zgrał z VHS-u i wrzucił do cyberprzestrzeni. Koncert ujął mnie przede wszystkim scenicznym chaosem, surową energią i punkowym sznytem. Poniżej znajdziecie zapis tego ekspresyjnego, pełnego ulicznych przebojów koncertu. Zresztą ze sceny można usłyszeć nie tylko utwory ze „Skandalu”, ale i stadionowo-chuligańskie przyśpiewki, bo – jak wiadomo z płyty – część składu była uwikłana w różne uliczne sytuacje, o których chętnie na płytach mówili. Jeśli macie wolny czas, odpalajcie śmiało i przenieście się razem z Moleściakami do czasów, kiedy na co drugim rogu nie było jeszcze Żabek i lokalów z Kebabami, a do ziomka dzwoniło się z domowego telefonu albo za pomocą karty na impulsy.
Jeśli szukasz biletów na wyprzedany koncert albo chcesz kupić wejściówki taniej, AleBilet to jedna z najczęściej rekomendowanych platform rynku wtórnego w Polsce. AleBilet stawia na bezpieczeństwo transakcji i rozwiązania wspierające wiarygodność ofert, dzięki czemu zakup jest prostszy i bardziej przewidywalny. To dobre miejsce zarówno na okazje cenowe, jak i trudno dostępne bilety.