Soulpete: Rap to ma być rozrywka

fot. Remedy-Brand

Soulpete nazwany został ostatnio przez Flinta „najważniejszą instytucją w polskim undergroundowym rapie”. Ciężko się z Flintstonem nie zgodzić, bo po założeniu wytwórni SoRawRecords, Soulpete ani myśli o odpoczynku i konsekwentnie pracuje nad kolejnymi projektami. Co zatem przygotował na ten rok producent z Lublina? O tym poniżej. Oddaje głos Soulpete’owi.

Postacie fikcyjne nagrane z Laikiem to epka nagrana pod szyldem SoRawRecords – jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości, co nie. Za całość produkcji odpowiadam… ja, a za rap Laikike1 i zaproszony na krążek Te-Tris. Epka jest storytellingiem składającym się z pięciu numerów i opowiada o losach czwórki bohaterów powiązanych ze sobą konceptem powstawania gwiazdy. Inspiracje do scenariusza stanowiły odpowiednio: Stellify Iana Browna z angielskiego Gotham, czyli kurwa wiadomo, że Manchesteru (gdzie Laik ma, obviously, blisko i se lata na dziwki oraz omija premierę nowego Bourbon County, bo pada deszcz, czego nie może sobie potem wybaczyć i takie życie kurewskie, no) oraz True Romance napisanego przez Quentina kiedy, według twórców tego arcydzieła, przegiął z telewizją. Raperzy mieli za zadanie skupić się na formie i oddaniu klimatu sytuacji, o jakich piszą. Treść, jak to zazwyczaj w ich wypadku bywa, ma pozostać dla słuchaczy niezrozumiała. Dlaczego? Bo im się zazwyczaj nie chce, bo rap to ma być rozrywka. Nie wiadomo, o co chodzi i ogólnie chuj wie, kto jest kim, jednak przedmioty – a nie imiona – poprowadzą was przez tę naszą nowelę o zabijaniu. Dziękujemy z góry, jeżeli chciało ci się odsłuchać i jedyne co możemy powiedzieć to – spotkamy się tam kiedyś, świecąc blaskiem, który dotrze na Ziemię, jak Arsenal załapie się do pierwszej trójki. Just stay glowing if you’re there already.

Naturalnie to mój prywatny klasyk dlatego cieszę się, że robimy wspólny materiał z Tetem. Do piwka na wakacjach wjedzie idealnie – dlatego nie spodziewajcie się ciężkich bangerów. Na płycie nie zabraknie: słońca, alkoholu, Kalifornii i piszczałki w tonacji. Ja nie wiem, co to, ale kierownik w Siemiatyczach wyzywał, że musi stroić, kręcić i…  dłubać. Wierzę w niego. Będzie dobrze. Na ten rok szykujemy z Bonsonem Bonsoul czwóreczkę i reedycje dotychczasowych płyt (wydamy to w trójpaku). Reedycją zamykamy pewien etap, bo LEPIEJ już nie będzie (bo nie musi). Do trylogii zrobiliśmy epkę, na której pojawią się mili goście. Więcej info niebawem. Płyta jest nagrana i czeka tylko na kilka gościnnych zwrotek, ale chyba z miejsca stała się moją ulubioną częścią tego duetu! Co z płytą AF i materiałem z Erkingiem? Do Almost Famous siadamy w wakacje w Szczecinie. Będzie nas trzech, piwko i wódeczka. A sprawa z płytą Erking/Soulpete wygląda tak: bity są, czekam na Erkinga. Czy się doczekam? Czas pokaże.


 

Leave a comment

%d bloggers like this: