Piotr Sikora: Jedne z pierwszych zdjęć zrobiłem dla WWO w czasach „We własnej osobie”

fot. Piotr Sikora

Przed jego obiektywem stanęły największe gwiazdy amerykańskiego show-biznesu. Fotografował muzyków (Beyoncé, Eminema, Snoop Dogga, Nasa, 50 Centa) czy sportowców (Kobego Bryanta, Muhammada Alego). Mi opowiedział m.in. o sesjach zdjęciowych z Sokołem, Lil Wayne’em i Actionem Bronsonem.

Z polskimi raperami też miałeś takie wydarzenia?

Piotr:- Nie, tutaj było raczej wesoło. Jeśli dobrze pamiętam, jedne z pierwszych zdjęć zrobiłem dla WWO w czasach „We własnej osobie”. Sesję robiliśmy na warszawskiej Pradze, w jakichś obskurnych bramach. Poznaliśmy się chyba wcześniej w Krakowie, gdzie miałem wystawę w galerii. Wojtek przyjechał tam z chłopakami. Zaczęliśmy gadać i skończyło się tak, że wszyscy wylądowaliśmy u mnie na chacie na baletach. Następnego dnia pojechaliśmy razem na koncert WWO do Zakopanego, a później chyba praktycznie od razu do Warszawy robić zdjęcia. Później fotografowałem też Wojtka i Pona do okładki płyty „Teraz pieniądz w cenie”. Z Sokołem spotykaliśmy się również w Nowym Jorku. Pamiętam, że pewnego dnia minął się w drzwiach mojego studia z Lil Wayne’em. Kończyłem właśnie sesję z Wayne’em, a chłopaki wchodzili do środka. Przedstawiłem ich sobie. Dwa kompletnie różne światy spotkały się na chwilę w drzwiach studia w Nowym Jorku. (śmiech)

Dasz się namówić na jakąś anegdotkę z Sokołem, bo wiem, że jest sporo rzeczy, które do wywiadu się nie nadają, ale w katalogu masz też pewnie anegdotki w wersji light. (śmiech)

Napisałem właśnie do niego SMS-a i zgodził się, żebym jedną opowiedział. Kiedyś, bardzo dawno temu, chłopaki kimali u mnie na chacie. Byli wtedy u mnie też ciocia i wujek, WWO spało w moim pokoju – dużo ludzi, małe mieszkanie. W pewnym momencie Sokół wstał w nocy i poszedł do ubikacji. Tylko zrobił to tak niefortunnie, że kopnął w wielkie wiadro pełne wody i zalał nam całe mieszkanie. Oczywiście wszystkich obudził. I później banda najebanych ludzi w środku nocy wycierała podłogę, żeby nie zalać sąsiadów. (śmiech) Ja pierdolę, Wojtek. Nigdy ci tego nie zapomnę.

Cały wywiad przeczytacie pod tym linkiem.