zdjęcie: Krs One i DJ Muggs w studiu
Nie ukrywam, że od kilku lat moim topowym producentem jest DJ Muggs, który tylko w ostatnich pięciu latach wypuścił ponad dwadzieścia projektów. Właśnie na kwiecień zapowiedział kolejny – „Don’t Call Me Lucky”, który promuje singiel „Clap” nagrany z Ghostface Killah. Nie mogę napisać, że był jednym z najbardziej niedocenianych producentów w naszym kraju, bo trudno tak określić kogoś, kto współtworzył Cypress Hill – a jaką wagę miały ich kawałki na krajowych podwórkach i osiedlach, wiedzą wszyscy. Gdybym miał jednak przyjrzeć się temu, których mistrzów bitmaszyny wymienia się dziś w pierwszej kolejności, wyraźnie widać, że Muggs nie jest u nas szczególnie słuchany. Wynika to pewnie z tego, że jego projekty powstają z artystami w Polsce zupełnie nieznanymi. Przypomnę tylko, że na koncercie Rome Streetz (z którym również nagrał wspólny krążek) było w Warszawie około 80 osób – więc… o czym my w ogóle mówimy. Szeroki temat, może kiedyś. Poniżej odsłuch nowego singla.