Eldo dograł się na nową płytę Pryksona Fiska

fot. Piotr Pytel dla Newonce

Na początek nieoficjalna informacja (podkreślam: nieoficjalna) – jeden ze współpracowników Eldoki zdradził mi kilka tygodni temu, że nowa płyta Eldo nie jest jeszcze gotowa i nie wiadomo, kiedy będzie gotowa. Wiadomo natomiast, że w tym roku pojawi się jego nowa zwrotka – na albumie Pryksona Fiska.

Prykson: Na jednym z koncertów z trasy Hip-Hop Ultras, którą graliśmy z Włodim jako Hedora, odbyłem dłuższą rozmowę z Eldo. I już wtedy – jak dobrze pamiętam – przybiliśmy się na wspólny numer. Od tej rozmowy minęło trochę czasu, ale dograliśmy temat i w najbliższy piątek puszczamy utwór i teledysk. Sama współpraca wyglądała tak, że pewnego dnia Eldo przyjechał do mojego domowego studia w Siedlcach, usiedliśmy przy kawie i herbacie, chwilę pogadaliśmy i w jakieś 15 minut napisał swoją zwrotkę, a potem nagrał ją w trzech podejściach.

Nie ukrywam, że w dużej mierze wychowałem się na tym, co nagrywał. Jako dzieciak katowałem pierwszego Grammatika czy jego dwie pierwsze solówki. Te płyty mocno kształtowały mój gust. Widok Eldo siedzącego w mieszkaniu, w którym się wychowałem, miał w sobie coś surrealistycznego. Zajebiście, że życie potrafi tak zakręcić.

Utwór promuje najnowszy album Pryksona, który – jak mówi główny zainteresowany – to naprawdę mocno pokręcona hybryda. Jest ciężki wpierdol, są mroczne storytellingi, które w pewnym sensie zainteresowane są moimi… snami. Co mogę jeszcze powiedzieć? Jest trochę komiksowo-muzycznych inspiracji i tekstów o próbach odnajdywania się w dzisiejszej rzeczywistości – kończy Prykson.

Poniżej jeden z klipów promujący nową płytę Pryksona.