Przeżyjmy to jeszcze raz: legendarny koncert grupy NTM w Paryżu

Przyznaję, że po tej oprawie, którą kilka dni temu przygotowali ultrasi Olympique Marsylia, znów wkręciłem się w muzykę z kraju nad Sekwaną. Siłą rzeczy wylądowałem więc myślami na bezdusznych i gęsto zabudowanych francuskich blokowiskach, które nierzadko na ciśnieniu przemierzali chłopaki w dresach Lacosty albo wozili się w stuningowanych golfach. Z tych wysłużonych samochodów bardzo często słychać było nagrania kronikarzy z przedmieść Paryża, którzy w rapowym świecie znani są jako NTM. Nie będę się teraz bawił w tworzenie rankingu ulubionych koncertów, ale ten NTM-owy z Zenithu jest prawdopodobnie jednym z najbardziej zapadających mi w pamięć.

Był chłodny listopad 1998 roku, kiedy do paryskiej hali Le Zénith Paris przybyły tłumy zainteresowanych koncertem NTM. Trzeba przyznać, że był to czas, gdy Kool Shen i Joey Starr znajdowali się na szczycie swojej kariery. Mieli już na koncie nagrywkę z Nasem i ogromny sukces sprzedażowy dzięki wydanemu kilka miesięcy wcześniej longplayowi Supreme NTM. Materiał z koncertu (a właściwie dwóch koncertów) wydano na DVD na początku 2000 roku. Poniżej znajdziecie zapis energicznego, pełnego hitów pamiętnego widowiska. Usłyszycie zarówno singiel ekipy IV My People, podczas którego na scenie pojawiło się kilkanaście osób, jak i hiciarski „Ma Benz” z udziałem Lorda Kossity’ego. Nie zabrakło też chyba największego przeboju grupy – „Seine Saint-Denis Style”. Jeśli macie wolny czas, odpalajcie śmiało i przenieście się razem z NTM-ami do czasów, kiedy normalnym elementem miejskiego krajobrazu były jeszcze budki telefoniczne, a drony nad miastem widziano tylko po wypaleniu dobrego weedu.